top of page

                       nie wiem


przyjmuję ciemność którą dają słowa
do otwartej dłoni pobrudzonej lepkim
sokiem przesłodzonej wyobraźni
 
obrazy jak delfiny na chwilę opuszczają macierz
i gdy już są w polu widzenia zmieniają się
w falę przyboju giną w oślepiającej bieli
u podnóża samotnej bazaltowej skały
 
czy można odkryć stałość ciągle zmiennej formy
w falującym zbożu w grze świateł na chmurze
- ciągle takie same i zawsze inne
czy lepiej nie próbować otwarcia oczu
 
zobaczyć zdarzenia przez teleskop
podobne Drodze Mlecznej - jednakowo
naznaczonej śladami złudzeń
w czasie narodzin życia i śmierci
 
jak w obliczu tej wiedzy nie prosić skały

o azyl w pozbawionej cieni jaskini ignorancji

2016 - 2017 by Zbigniew Maciejak

bottom of page