top of page

                        Twardo po ziemi



nie umiem zwyczajnie.

Po prostu proste drogi wbite w monotonię pól,
bez rozstai, ograniczają prostą linią do punktu,
na granicy pola widzenia.

Te skały na pustyni. Drzewa w górach,
ciernie na brzegach i wyschnięte koryto rzeki.
- Krajobrazy bez monotonne, wypełnione krzywą linią.

Mówią - idź do nas. W przód czy tył. Skręć.
Ciągle i wytrwale, noga za nogą.

Nie dokąd.
Ale dlaczego(?)

dotknąć piasku pustyni. Górskiego strumienia i plaży.
Na fali zobaczyć pianę. Poczuć sól na wargach.
Ujrzeć więcej słońca, więcej księżyca i gwiazd.
W jeziorze. Obmyć zmęczone stopy. I ziemię,
swoją obecnością.

spotkać siebie

2016 - 2017 by Zbigniew Maciejak

bottom of page